Zespół Szkół Łączności im. Obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku w Krakowie UPPER - SECONDARY SCHOOLS OF COMMUNICATIONS

Fundacja Edukacyjna „Perspektywy” potwierdza, że Technikum Łączności nr 14 w ZS Łączności w Krakowie jest wśród 100 najlepszych techników w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych PERSPEKTYWY 2015 i przysługuje mu tytuł „Złotej Szkoły 2015”.


Aktualność

23-10-2016 XVIII Zawody Spinningowe ZSŁ dyr. Tadeusz Piszkowski

   Tradycyjnie jesienną porą w niezmiennie pięknej Dolinie Będkowskiej przy wyraźnie poprawiającej się pogodzie rozegrane zostały kolejne, XVIII już Mistrzostwa ZSŁ w wędkarstwie spinningowym.
   Licząc dwuosobowe rodzicielskie wsparcie stworzyliśmy grupę 11 wędkarzy. Po dotarciu na miejsce zakupiliśmy wejściówki i przystąpiliśmy do rywalizacji – uczniowie pomiędzy sobą, a my opiekunowie – oddzielnie. Na stawach, w których do niedawna roiło się od pstrągów tęczowych i potokowych pojawił się inny gatunek, raczej niechętnie reagujący na sztuczne muszki, streamery, błystki i woblery. Tołpyga, bo o niej w tym miejscu mowa, była najpopularniejszą rybą podczas naszych tegorocznych zawodów. Łupem Jacka Nakielskiego i Jakuba Busia stały się łącznie cztery, całkiem przyzwoite gabarytowo ryby tego gatunku. Kolejną, pozakonkursową sztukę wyholował ojciec jednego z uczniów.

- Po uzgodnieniach poczynionych z uczestnikami zawodów przyjęto następujące rozstrzygnięcia:
I miejsce i tytuł spinningowego mistrza ZSŁ w roku szkolnym 2016/2017 wywalczył Jacek Nakielski z 1Ed, łowiąc jedynego w tym dniu około kilogramowego, mierzącego +,- 60 cm szczupaka.
II lokata za trzy tołpygi przyznana została Jakubowi Nakielskiemu z klasy 1Ed.
III miejsce za ekspresowo wyłowioną tołpygę przyznano Kubie Busiowi z klasy 2Ea. IV miejsce przypadło w udziale zwycięzcy sprzed dwóch lat – Sebastianowi Gębusiowi z 3Ib, który jako jedyny z naszej grupy pokonał miarowego tęczaka.

Na zdjęciu Jacek Nakielski i szczupak.

fot. dyr. T. Piszkowski

Więcej zdjęć na FB ZSŁ


O rywalizacji opiekunów nie warto pisać – wyholowaliśmy po jednym okoniu, a mój „okaz” w całości zmieścił się w dłoni……
Wszystkie złowione przez nas ryby wróciły do stawu, aby skutecznie drażnić innych korzystających tej jesieni z łowiska wędkarzy.     
                                   Tadeusz Piszkowski

 

 

 

 

 

Uczestnicy zawodów.

fot. dyr. T. Piszkowski